środa, 17 sierpnia 2016

Moja walka z blogowaniem


Moje początki  w blogowaniu nie były tak wspaniałe jak może się większości wydawać. Wiążę się z tym bardzo długa historia-z którą już od dłuższego czasu chcę się tutaj podzielić. Mam tylko nadzieję,że zanim to napiszę blogger nie usunie mnie z powodu zbyt długiego przebywania na stronie...

POGLĄDY INNYCH
Od czasu kiedy pierwsze osoby dowiedziały się o blogu zaczęłam się z dnia na dzień coraz bardziej  stresować.Nawet nie tym,że oni o tym wiedzą tylko jaką mają na ten temat opinię ( Co było totalną bzdurą,bo tylko moja opinia powinna się liczyć-niestety trochę za pożno sobie to uświadomiłam). Po pewnym czasie niestety-albo stety przekonałam się o zdaniu moich rówieśników. Jednak jak na prawdziwego tchórza przystało-sami  wprost nie wyrazili swojej opinii. Oczywiście,nikogo nie zdziwię-ich opinia na temat mojego bloga była negatywna. Wszyscy się z tego śmiali,uważali to za dziecinne zajęcie i tępili moje hobby. Gdy ktoś zaczynał słowo "blog" ja chciałam się jak najszybciej przeteleportować. Najbardziej bolało mnie to,że nawet osoby,którym naprawdę ufałam myślały to samo co inni .

PODDAŁAM SIĘ...
Po milionach negatywnych słów,miliardach mojego smutku,bardzo dużej ilości śmiechu skierowanej na moją pasję i po milionach moich "nie poddam się"-poddałam się. Jak dziś pamiętam ten dzień kiedy nie znajomi,nie koledzy,nie koleżanki śmiali się z mojej pasji-ale moja rodzina-mój własny kuzyn urządził kabaret z mojego bloga-na którym kompletnie nie było mi do śmiechu. Wtedy ostatecznie powiedziałam "dość" i przestałam prowadzić bloga.

WRÓCIŁAM!
Po pewnym czasie,kiedy tak naprawdę zaczęłam myśleć,dlaczego prowadziłam bloga,czy sprawiało mi to przyjemność,kogo zdanie powinno się liczyć-powróciłam do blogowania. Nauczyło mnie to tak wiele,że zabrakłoby roku,żeby to wszystko opisać. Jestem ogromnie wdzięczna,że podjęłam taką a nie inną decyzję,że się poddałam,ale wstałam. Najbardziej uświadomiło mnie to,że tylko moje zdanie i to co ja sądzę na dany temat się liczy. Każdy może mieć swoje własne-owszem,ale ja mam je również.














Fot.: klik
Bluzka-prezent/Spodenki-second hand/Buty-miejski sklep//

16 komentarzy:

  1. Ja tam nie przejmuje sie opinia ludzi ma temat blogowania i otwarcie mowie "Mam bloga". Jaki by blog nie był ludzie powinni sie nie wstydzić tego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się nie wstydze! wrecz jestem dumnaaaaaa!♥

      Usuń
  2. Dobrze, że wróciłas! O moim blogu praktycznie tez nikt jeszcze nie wie, ale to ukrywanie sie jest bez sensu i planuje w końcu zalozyc fanpage na facebooku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się,ale to było już dawno!😂 Trzymam kciuki!😊

      Usuń
  3. Super stylizacja, masz cudowną figurę ♡
    Co do posta, również miałam nieprzyjemne wspomnienia, co do tego, że mój blog stał się popularny w mojej klasie. Większość klasy uważała mój blog za 'bekowy' i 'żałosny'. Nie bolały mnie w sumie żadne ich docinki, bo uświadomiłam sobie, ze od tego nie uciekne. Zrobiłaś błąd, że się poddalas, ale duży plus za to, ze wstałaś z dołka i przeszlas na prostą :) Ja postanowiłam sobie, ze zrezygnuje z blogowania tylko wtedy, gdy mnie to już nie będzie interesować i nie będzie mi to już sprawiać radości. Nikt ani nic nie zadecyduje nad tym czy będę prowadzić dalej bloga czy nie :)
    Pozdrawiam gorąco xx
    https:/dziewczynawczarnymkapeluszu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje!♥ Dzieki za komentarz,dzieki za "opiernicz" i "pochwałe" :P Teraz to już wiem!♥ Dziekuje bardzo,pozdrawiam!:)

      Usuń
  4. Świetnie, że wróciłaś! Nie ma co się poddawać, hejty były, są i będą. Najważniejsze, że robisz to co sprawia Ci przyjemność :)
    zamoyska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz 1005 racje,szkoda,że wtedy na to nie wpadlam:P!♥ Dziekuje bardzo za 50 obserwacje! <3
      Pozdrawiam!!♥

      Usuń
  5. Super że jednak powróciłaś, nie rozumiem czemu niektórzy ludzie uważają blog za kabaret, ja bloguję już od siedmiu lat i wiedzą o tym wszyscy, moi znajomi, rodzina, nawet obcy ludzie i nigdy nie miałam do czynienia z hejtem.
    Pozdrawiam cieplutko myszko :*
    w wolnej chwili zapraszam do siebie ♡
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. przepiękne masz włosy :)

    klaudiapientarska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie warto się przejmować jakimiś dziwnymi problemami innych ludzi xD nikomu nic do tego co robimy ;) piękne włosy :)

    grlfashion.blogspot.com
    Zapraszam;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wtedy tak nie myslalam,dlatego sie poddalam-a powstalam bo zaczelam tak myslec!☺ Dziekuje bardzo!

      Usuń
  8. A ja myślałam, że najbardziej się śmieją z nagrywania na YT... Moi znajomi w większości reagują: "O masz bloga.. aha.. a kanał na YT?"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z yt to już wgl mieli by jeszcze wiekszy powod do smiechu.... Twoi znajomi to nawet spoko reaguje-pozazdrościc ! :P

      Usuń

*Każdy pozostawiony komentarz bardzo mnie motywuje i za każdy bardzo dziękuje.
*Nie bawię się w obs/obs,kom/kom! Chcę mieć prawdziwych czytelników.
*Jeśli teraz to czytasz to wiedz,że dzięki Tobie się uśmiechnęłam!♥