poniedziałek, 2 stycznia 2017

New year, new dreams!

Od czasu kiedy sięga moja pamięć zawsze w wyborze między czekoladą a owocami wybierałam opcję numer dwa.Skusiłabym się nawet do określania,że byłam ( i nadal jestem) pożeraczem witaminek. Niestety jednak słodycze i inne sklepowe badziewia są w moim codziennym jadłospisie.
Obstawiam,że pisząc swoje postanowienia na rok 2017 u większości osób spotkałaby komendę: będę zdrowo się odżywiać i ćwiczyć. U mnie również się ono pojawiło. Choć brzmi troszkę inaczej.
 (Będę omijać słodycze,w codziennym jadłospisie pojawią się zdrowe posiłki,dużo wody z cytryną
 i regularne godziny posiłków a to wszystko przeplatane aktywnością fizyczną"). Uczę się na błędach i nie popełnię drugi raz tego samego.(czytaj: nie będę skakać na głęboką wodę- przy tym tonąc,pisząc,że będę codziennie utrzymywała dietę,ograniczę  całkowicie słodycze i codziennie będę robiła godzinny trening). Ja zaczynam moje pierwsze postanowienie realizować od dziś,trzymajcie kciuki. Nowy rok to dla mnie nic innego jak pokazanie sobie,że mogę wszystko o czym pomyśle. To kolejne 365 dni na spełnianie swoich marzeń,realizację celów i kolejny rok,które musi być tym najlepszym. Napiszcie koniecznie czy zrobiliście już listę swoich postanowień noworocznych.
Ja 16 stycznia zaczynam ferie,więc już teraz nie mogę się doczekać. Udanego tygodnia!











3 komentarze:

  1. Ja tam sobie nie odmawiam czekolady ani innych takich rzeczy a wlasnie mniej jem "witaminek".
    Powodzenia w realizowaniu planów i udanych ferii.

    alexamariani.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czemu witaminek sobie odmawiasz? Powinno być na odwrót �� Ale chociaż masz przez to pozytywny humor-a to najważniejsze!❤

      Usuń
  2. Powodzenia w realizacji postanowienia :)

    OdpowiedzUsuń

*Każdy pozostawiony komentarz bardzo mnie motywuje i za każdy bardzo dziękuje.
*Nie bawię się w obs/obs,kom/kom! Chcę mieć prawdziwych czytelników.
*Jeśli teraz to czytasz to wiedz,że dzięki Tobie się uśmiechnęłam!♥